Ludzie toksyczni
„Pałki i kamienie mogą zadać mi cierpienie, ale od słowa nawet nie zaboli głowa” — większość z nas wzrastała z tym pozornie niewinnym wierszykiem na ustach. Nieraz wykrzykiwaliśmy go na całe gardło, by zagłuszyć złe słowa jakiegoś dziecięcego dręczyciela — złośliwej dziewczynki czy nieznośnego chłopca, którzy wyśmiewali się z nas i obrzucali wyzwiskami na podwórku. Chyba aż do dnia dzisiejszego nie poświęciliśmy tej dziecięcej mantrze ani chwili uwagi.
Gdy przyjrzymy się bliżej tej rymowance, odnajdziemy w niej zarówno prawdę, jak i fałsz. O ile nie ulega wątpliwości, że pałki i kamienie mogą zadać cierpienie, o tyle nieprawdą jest, że słowa nie są w stanie przysporzyć bólu. To właśnie słowa ranią.
W ciągu wielu lat praktyki byłam specjalistą w dziedzinie społecznego komunikowania oraz doradcą do spraw głosu, wymowy i image’u. Wielokrotnie miałam okazję obserwować, jak niewyobrażalnie olbrzymie jest znaczenie słów, jak niszczący wpływ wywierają na ludzkie życie złe słowa, złe czyny, źli ludzie. Zdałam sobie sprawę z tego, jak niesłychanie delikatną istotą jest człowiek. Nasze uczucia są tak wrażliwe, że nie tylko zapamiętujemy złe rzeczy, które zdarzyły nam się w dzieciństwie, ale i nierzadko zdarza nam się kierować w życiu słowami, które usłyszeliśmy i czynami, których byliśmy świadkami jako dzieci.
Ostatecznie, z jakiegoż to innego powodu tak wielu z nas poddaje się w wieku dojrzałym psychoterapii, by uporać się z niskim poczuciem własnej wartości, wpojonym nam w dzieciństwie?
Gdy mężczyzna w średnim wieku popada w rutynę zawodową, której, jak czuje, nie jest w stanie przełamać, okazuje się, że źródłem jego dzisiejszych zahamowań są słowa nauczyciela: „Nic z ciebie nie będzie, jesteś do niczego”. Gdy młoda kobieta cierpi na zaburzenia łaknienia, okazuje się, że to jej koledzy z klasy nazywający ją „tłuściochą” wpędzili ją na drogę do anoreksji. Gdy mała dziewczynka popełnia samobójstwo, okazuje się, że doprowadziły ją do tego kroku nieustanne docinki i złośliwości jej toksycznych rówieśników.
Zdumiewające, jak wiele z tych komunikatów trwale odciska się na naszej psychice, niszcząc nasze poczucie własnej wartości. Jakże delikatni emocjonalnie są ludzie!
Dręczyciele, ciskający w naszym kierunku słownym śmieciem, który nas rani, okalecza, a czasem nawet obezwładnia, to właśnie owi „toksyczni ludzie”. Toksycznym człowiekiem może być każdy: kolega szkolny, brat, siostra, matka, ojciec, mąż lub żona, przyjaciel, szef lub współpracownik.
Toksycznym człowiekiem jest każdy, kto uprzykrza ci życie, kto nie wspiera cię, nie zachęca do rozwoju; każdy, kogo nie cieszą twoje sukcesy, kto nie życzy ci dobrze. Człowiek taki w istocie udaremnia twoje dążenie do szczęśliwego i twórczego życia.
Wielu psychologów radzi dla odzyskania lub podreperowania zdrowia psychicznego zamknąć drzwi, odciąć się i całkowicie zaprzestać kontaktów z taką osobą. Dzięki temu można na powrót zacząć żyć własnym życiem. Chociaż zwykle metoda ta przynosi oczekiwane rezultaty, jest to tylko jedna z możliwości postępowania wobec toksycznej osoby. Przekonałam się, że w odniesieniu do tego typu ludzi istnieje wiele innych wariantów zachowania, które zamierzam przedstawić w tej książce.
Jako specjalista w dziedzinie społecznego komunikowania, spędziłam dosłownie tysiące godzin, wysłuchując setek osób w wieku od lat czterech do osiemdziesięciu siedmiu, które opowiadały mi o tym, co je unieszczęśliwia. Odkryłam, że przyczyną numer jeden zmartwień moich klientów były toksyczne osoby, zmieniające ich życie w piekło. Najwyraźniej filozof Sartre miał słuszność, mówiąc: „Piekło to inni”.
Wysłuchując niezliczonych zwierzeń, doszłam do wniosku, że ludzie stanowiący dla innych zagrożenie ich zdrowia psychicznego, emocjonalnego i fizycznego — istnieją naprawdę. Widywałam osoby, które życie w niedobranych związkach małżeńskich zamieniło dosłownie w chodzące szkielety. Spotykałam ludzi, którzy zapadali na chorobę wrzodową, gdyż szefowie, dla których pracowali, byli złośliwi i nieprzychylni. Widziałam rodziców, którzy tracili pracę i popadali w kłopoty finansowe z powodu niezdyscyplinowanego, popełniającego kradzieże i narkotyzującego się nastolatka. Obserwowałam, jak życie pewnej kobiety staje się ruiną za sprawą jej toksycznych przyjaciół, zatruwających niemal każdą jej myśl swoją negatywną postawą. Słyszałam małą dziewczynkę, mówiącą: „Chciałabym umrzeć, bo moja mama mnie nie kocha” — a to dlatego, że matki niemal nigdy nie było przy niej, a kiedy była, krzyczała nieustannie, nazywając ją nieznośną dziewuchą.
Wysłuchując tych historii, zaczęłam robić notatki. Spostrzegłam wówczas, że wyłaniają się z nich pewne schematy, i zauważyłam kilka interesujących rzeczy. Po pierwsze, istnieją różne typy toksycznych ludzi (dokładniej mówiąc, trzydzieści). Po drugie, człowiek toksyczny dla jednej osoby wcale nie musi być toksyczny dla innej. Odkryłam także, że są metody postępowania wobec toksycznych ludzi, pozwalające lepiej dawać sobie z nimi radę i łatwiej ich znosić.
Udzielając swym klientom indywidualnych porad, dotyczących porozumiewania się z obecnymi w ich otoczeniu toksycznymi ludźmi, zauważyłam, jak dzięki temu odmienia się ich życie. Moi klienci niejednokrotnie przekonywali się, jak skutecznie działają techniki, których ich nauczyłam. Nieważne, kim był truciciel — czy chodziło o zrzędzącą matkę, zazdrosnego męża, aroganckiego nauczyciela, nadmiernie wymagającego szefa czy tylko o nieuprzejmego kelnera, zarozumiałego lekarza lub protekcjonalnego sprzedawcę. Kimkolwiek byli ci ludzie, moi klienci wiedzieli już, jak z nimi postępować. Nagle opuściło ich napięcie i depresja, poczuli się szczęśliwsi i silniejsi w kontaktach z toksyczną osobą. Stosowałam te techniki także we własnym życiu i przekonałam się, że moje dni stają się coraz szczęśliwsze. Nie musiałam już tłumić swoich uczuć lub zadręczać się myślą, że powiedziałam coś niewłaściwego. Nigdy już nie musiałam rozpamiętywać, „co powinnam była powiedzieć” lub „jak powinnam była postąpić”, gdy toksyczna osoba sprawiła mi przykrość.
Postanowiłam rozpowszechnić swoją wiedzę, dotyczącą metod postępowania z toksycznymi ludźmi. Poruszałam ten temat podczas wykładów dla międzynarodowego audytorium i przekonałam się, że jest to problem powszechny. Wszyscy, bez względu na to, z jakiej części świata pochodzili, czym się zajmowali, na jakim poziomie materialnym żyli, znali jakąś toksyczną osobę, która zatruwała im życie. Po wykładach słuchacze dzielili się ze mną swymi osobistymi doświadczeniami, pytając, jak powinni postępować względem określonych toksycznych osób z ich otoczenia.
Niezliczone listy z całego świata, z Australii, Niemiec, Indonezji, Izraela, Indii, Wielkiej Brytanii, Afryki, Singapuru i Arabii Saudyjskiej, informowały mnie, jak skuteczne okazywały się techniki, które przedstawiałam na swoich seminariach. Słuchacze odczuwali pewną pociechę, uświadamiając sobie, że to nie oni stanowią problem i że nie są odosobnieni. Świadomość, że inni także zetknęli się w swoim życiu z toksycznymi osobami, przyniosła im ulgę, zaś zrozumienie, że już nigdy więcej nie muszą być ofiarami, dało im siłę. Ujrzeli nareszcie drogę wyjścia z rozpaczliwej sytuacji, w której dotąd tkwili, i dzielili się ze mną swą radością z odzyskanej wolności.
Badania nad tym zagadnieniem doprowadziły mnie także do innych tradycji kulturowych. Dowiedziałam się, że Indonezyjczycy przybijają nad drzwiami swoich domów barong, drewnianą maskę demona o ostrych zębach i wyłupiastych oczach, aby chronić izbę przed złymi duchami. Chińczycy ustawiają przed domami kamienne rzeźby podobnych do lwa psów foo, aby odpędzały demony. Japończycy umieszczają słupy soli u wejść do swych domów i miejsc pracy w celu oddalenia złych sił. By uchronić się od nieprzyjaznych duchów i złych myśli wrogów, Hindus stawia na dłoni zapaloną świeczkę i trzykrotnie wodzi nią wokół twarzy, trzy razy spluwając. Wielu Persów pali w ogniu suszone warzywo o nazwie esfand, aby uwolnić swój dom od złego spojrzenia lub negatywnej energii toksycznej osoby. Podobnie Hindusi kroją rzepę i wyrzucają ją, symbolicznie usuwając toksyczną osobę ze swego życia. Wielu Chińczyków nosi przy sobie mały nożyk — symbol grożący złym duchom okaleczeniem lub śmiercią, zaś chińskim dzieciom, gdy zaczynają chodzić, często zawiesza się u stóp dzwonki, mające odstraszyć demony. Pers, słysząc toksyczną uwagę, która, jak wierzy, mogłaby przywołać pecha, dotyka ostrza szpilki. Dzieci w krajach Ameryki Łacińskiej noszą czasem przypięty do pieluszki paciorek z piaskowca lub czarnego onyksu, mający chronić je przed „złym spojrzeniem”. We Włoszech ochronę przed złym okiem, malocchio, stanowi noszony na szyi złoty łańcuch z baranich rogów, zaś w wielu krajach Europy Wschodniej oraz w kulturach afrykańskich szklany paciorek, wyglądem przypominający oko, jest amuletem, mającym odwrócić urok rzucony przez toksyczną osobę.
W wielu kulturach azjatyckich wierzy się, że lustro umieszczone na budynku odwróci kierunek złych sił. Niektórzy mieszkańcy Europy Wschodniej noszą przy sobie woreczki z solą i pieprzem: sól dla „wypalenia” oczu każdemu, kto patrzy na nich krzywo, zaś pieprz dla „wykichnięcia” złych i toksycznych myśli, skierowanych przeciwko nim. Podobnemu celowi służą czerwone szczegóły garderoby i czerwone sprzęty domowe.
Niektóre kultury arabskie również wierzą w moc złego spojrzenia. Tamtejsi ludzie nigdy nie mówią o szczęściu, jakie ich spotkało, w obawie, że „zły duch” może im je odebrać. Podobnie rzecz wygląda w tradycji żydowskiej, gdzie mówiąc o sprawach pomyślnych, wypowiada się słowo kineahora, broniące przed złym spojrzeniem. Aby zdjąć urok rzucony przez złe oko za pośrednictwem toksycznej osoby, w Singapurze i Malezji bomoh, znachor, stosuje śpiewy i rozmaite zioła, podczas gdy w Chinach w tym samym celu przywołuje się medium taoistyczne, zaś w Meksyku — curandero. Wielu Afrykanów i Karaibów wbija szpilki w różne części ciała lalek voodoo — w nadziei, że ich wrogowie odczują ból. Buddyzm uczy, że złe demony atakują ludzi, którzy nie chronią się przed nimi za pomocą talizmanów lub magicznych mikstur, które przełamują zagrażające życiu czary.
Jak stwierdzili antropolodzy, bez względu na to, z jakiego kręgu kulturowego pochodzimy, wszyscy przeżywamy jednakowe emocje i jednakowe uczucia, od szczęścia po smutek, strach, zwątpienie, gniew, zaskoczenie, nudę, miłość. Wszyscy pragniemy doznawać życzliwości i szacunku ze strony innych. Wszyscy chcemy słyszeć miłe słowa, dodające nam znaczenia we własnych oczach. Niestety, w dzisiejszym nieprzyjaznym i złowrogim świecie presja społeczeństwa oraz nasze własne poczucie zagrożenia i niedostosowania nie pozwalają nam traktować się nawzajem z całą godnością i szacunkiem, na jakie każdy z nas zasługuje. Wiedząc, jak zneutralizować ciskane w nas toksyczne słowa, zdołamy być może wyeliminować nienawiść, gniew i uprzedzenia przeżerające nasz świat, w którym brat bez przyczyny nienawidzi brata. Każdego dnia przekonujemy się, że niewłaściwe postępowanie wobec toksycznych ludzi może doprowadzić nas nawet do samozniszczenia.
Już od dziś nie musisz nigdy więcej padać ofiarą swego nieumiejętnego postępowania z toksyczną osobą. Nigdy już nie musisz być celem słownych ataków drugiego człowieka. Ta książka pomoże ci zdobyć pewność siebie, nauczy cię, co powiedzieć i jak to powiedzieć ludziom, którzy działają ci na nerwy. Dowiesz się z niej, że masz możliwość wyboru i poznasz narzędzia, dzięki którym poradzisz sobie nawet z najbardziej niemiłymi osobami.
Serwis ten jest przewodnikiem przeżycia, który nie tylko ułatwi ci życie pośród toksycznych ludzi, ale także ustrzeże cię od bycia samemu toksyczną osobą, zarówno dla innych, jak i dla siebie samego. Cel tej książki jest dwojaki. W jej pierwszej części specjalnie opracowany test oraz charakterystyki trzydziestu toksycznych typów pozwolą ci odróżnić w twoim otoczeniu osoby toksyczne i objaśnią, jak je traktować. Nauczysz się rozpoznawać niektóre spośród typowych toksycznych uwag i zrozumiesz, co je wywołuje.
Druga część książki prezentuje dziesięć łatwych i skutecznych metod postępowania z toksyczną osobą, dzięki którym już nigdy nie będziesz musiał tłumić w sobie negatywnych emocji. Dowiesz się, którymi technikami najlepiej się posłużyć wobec określonych osób z twojego otoczenia oraz wobec każdego z trzydziestu toksycznych typów. A także — jak uzdrowić toksyczny związek lub na dobre zatrzasnąć drzwi.
Książka ta może rozbawić cię lub doprowadzić do łez, gdy w opowieściach ludzi — prawdziwych ludzi, z którymi się zetknęłam, podróżując lub prowadząc praktykę prywatną — odnajdywać będziesz odbicie własnych problemów.
Nigdy już nie musisz cierpieć na bóle żołądka, uczulenia, zaburzenia łaknienia, ryzykować choroby serca lub nawet raka z powodu tłumionego sprzeciwu, gniewu i nienawiści, wywołanych obsesyjnymi myślami o osobie zatruwającej ci życie. Poznasz szybkie, łatwe i skuteczne sposoby postępowania, które tylu moim klientom pomogły uporać się z toksycznymi ludźmi, a które teraz mogą pomóc i tobie, aby również twoje życie stało się szczęśliwsze i bardziej twórcze.
Co więcej, książka ta ma ci dopomóc także samemu stać się lepszym człowiekiem, nie działającym toksycznie na innych — ani na siebie samego. Nauczywszy się postępować z nieprzychylnie nastawionymi ludźmi, co zaowocuje odprężeniem i coraz większą komunikatywnością, umożliwisz sobie z kolei tworzenie bogatszych, pełniejszych kontaktów osobistych i zawodowych. Gdy wzrośnie twoje poczucie własnej wartości, staniesz się szczęśliwszy, bardziej kochający i bardziej kochany. Być może odczujesz też poprawę warunków finansowych. Uzbrojony przeciwko presji wywieranej przez toksyczne osoby, będziesz swobodniejszy i bardziej twórczy, zdolny do podejmowania większego ryzyka i wzbogacenia swego życia.
Gdy tylko zdołasz zrzucić z siebie ciężar i wyleczyć zranione uczucia, zaczną zdarzać się cuda. Świat odkryje przed tobą nowe możliwości. Dzięki narzędziom przedstawionym w tej książce nigdy już nie musisz być ofiarą toksycznych osób.
